Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 634

"Carte Blanche" - recenzje uczniów

 

„Carte Blanche” - recenzje uczniów

 

 

 

RECENZJA I 

„Nie widzę inaczej”

  

To już ósme Wtajemniczenie w ramach Tuchowskich Horyzontów  Filmowych, w którym miałem okazję uczestniczyć i, jak zwykle, okazało się ono tym najlepszym. Każde spotkanie jest nieprzewidywalne i niesie ze sobą wiele różnych emocji, które ujawniają się u jej uczestników w trakcie oglądania, a także podczas refleksji nad filmem. Często zdarza się, że przenosimy je na życie prywatne, co pozwala spojrzeć na własny świat z zupełnie innej perspektywy.

Po raz ósmy zostaliśmy zaskoczeni doborem filmu – myślę zresztą, że bardzo pozytywnie. Porusza on temat walki i zmagania się człowieka z przeciwnościami losu. Każdy z nas w swoim życiu doświadczył momentu zwątpienia, zmęczenia, lęku, także cierpienia, i musiał stawić im czoła. Dla niektórych tak wygląda całe życie. Ciągła walka o kolejny dzień, bywa, że i oddech... 

Inspiracją do powstania filmu pt. „Carte blanche” była prawdziwa historia człowieka – nauczyciela historii w VIII Liceum Ogólnokształcącym w Lublinie – Macieja Białka. Cierpi on na zwyrodnienie barwnikowe siatkówki. To tak, jakby każdego dnia stopniowo przyciemniać obraz, pozbawiać go barw i zmniejszać pole widzenia – ludzki dramat. 

Jacek Lusiński , reżyser filmu, wiele czasu poświęcił Białkowi, towarzyszył mu w prostych czynnościach życia codziennego, można powiedzieć, że był jak jego cień, próbował doświadczyć takiego życia i je zrozumieć. „Carte blanche” to nie film o niewidomym, to nie biografia, to historia Kacpra, który niestrudzenie walczy z losem, a z Maciejem Białkiem łączy go przed wszystkim nastawienie do życia. 

Kacpra Bielika poznajemy jako dość niekonwencjonalnego nauczyciela historii. Po skończonej pracy odbiera swoją matkę z bazaru i razem jadą do domu. Na jednym ze skrzyżowań Lublina dochodzi do wypadku, w którym matka ginie. Kacper zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, zwłaszcza po zmroku, w ciemnych pomieszczeniach, nie jest w stanie bez dobrego oświetlenie przeczytać choćby książki. Jak się później okazuje, wypadek, śmierć matki, stres tylko przyspieszyły rozwój choroby. Diagnoza , niestety, się potwierdza, odziedziczył on wadliwy gen po swojej matce, która była jego nosicielką. Nie ma szans na jakąkolwiek poprawę, zwyrodnienie barwnikowe siatkówki oka będzie postępować. Tak dużo negatywnych doświadczeń, w tak krótkim czasie, popycha Kacpra do próby samobójczej.

 

„To film o bezradności rozumianej jako stan, który może nas dopaść, ale któremu można się przeciwstawić. Kiedy człowiek zderza się z murem, może się poddać albo musi znaleźć w sobie siłę, żeby przebić się na drugą stronę.”

~ Jacek Lusiński

Bohater staje przed niełatwą decyzją. Świadomy postępów choroby, dostaje propozycję wychowawstwa w klasie III B, którą miałby poprowadzić do matury. Kacper bardzo się boi, że cała prawda o jego postępującej utracie wzroku wyjdzie na jaw, a przez to straci pracę i , co więcej, sens życia. Dzieli się swoimi obawami i niepewnością z przyjacielem Wiktorem (jest pracownikiem  administracji w Warszawie.)

Ostatecznie podejmuje decyzję, że przyjmie stanowisko wychowawcy. Gdy mówi o tym przyjacielowi podczas rozmowy telefonicznej, ten reaguje bardzo agresywnie, ostrzega go przed nieuczciwością, przed reakcjami ze strony uczniów. Kacper jest świadomy ryzyka. Doskonale wie, co go czeka. Dla niego jest to szansa na życie, próba zmierzenia się z przeciwnościami losu.

Do swoich uczniów mówi bardzo znamienne słowa: „Jako wasz nauczyciel dzielę się z wami swoją wiedzą. Jako wasz wychowawca dzielę się swoim zaufaniem”.

Wspólnie zawiązują układ. Kacper próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, która z dnia na dzień jest coraz mniej barwna i jednoznaczna, widzi świat jak przez mgłę. Nie jest mu łatwo, ale wie, że z pomocą Klary (jednej z uczennic) będzie w stanie "ogarnąć grupę". Bielik próbuje ułożyć sobie życie z Ewą, która zaczyna dla niego znaczyć coraz więcej. Podczas wycieczki szkolnej do Gdyni zbliżają się do siebie. Zaczynają spędzać czas wspólnie z jej synem, spożywać razem posiłki. Cieszą się swoją obecnością, planują wspólną przyszłość. Gdy Ewa dowiaduje się o chorobie Kacpra, jest zupełnie zdruzgotana, nie panuje nad swoimi emocjami. Pod jego adresem padają bardzo gorzkie słowa, nieczułe, zimne, można powiedzieć -  wręcz odzierające go z godności (porównany zostaje do bezwartościowego kaleki.) Ewa reaguje bardzo emocjonalnie. Życie jej nie rozpieszczało. Po części jej reakcja jest zrozumiała i uzasadniona – kobieta jest zupełnie zrozpaczona, nie spodziewała się takiego zwrotu wydarzeń. Myślała, że ma przed sobą szansę na nowe, lepsze i szczęśliwsze życie. 

Ludzka siła przetrwania jest znacznie mocniejsza od słabości i ułomności. Każdy kolejny moment życia jest naszą „carte blanche” - wymaga to od nas gotowości do zaakceptowania aktualnego stanu rzeczy i odwagi do pisania kolejnego, nowego rozdziału życia, a także dostrzeżenia w tym wszystkim siebie.

Cytat z filmu: „Gdyby zsumować u człowieka wszystkie mrugnięcia, to okazałoby się, że każdy z nas spędza dziennie godzinę w ciemności.”

… a Ty ile czasu spędzasz w ciemności?                                                                  

 

Jakub Rogoziński
LO im. M. Kopernika
kl. IIIa

 

 

 RECENZJA II

Udźwignąć  swój  los...

 

       W filmie  "Carte blanche" życie głównego bohatera w jednej chwili staje się bardzo trudne. 

Kacper Bielik (Andrzej Chyra) cierpi na nieuleczalną chorobę genetyczną, w wyniku której stopniowo traci wzrok. Całkowita ślepota to kwestia kilku miesięcy... Przed bohaterem trudny okres. Otwiera się biała karta niezapisanego rozdziału jego życia. W pierwszej chwili rozpacz bierze górę i chce z sobą skończyć.  Jednak Kacper sprzeciwia sie losowi. Przed depresją i szaleństwem ratują go uczniowie i jego pasja  do  historii, której uczy w liceum. Na przekór radom przyjaciela Wiktora (Arkadiusz Jakubik) i nadzwyczaj szybko zwężającemu się polu widzenia , postanawia ukryć swój problem i zachowywać się, jakby się nic nie stało. Normalne funkcjonowanie w szkole nie byłoby możliwe bez pomocy Klary, zbuntowanej nastolatki, szukającej zrozumienia u dorosłych. 
Kacper, starając się odsunąć od siebie problemy, broni się poczuciem humoru. Na pytanie, co słychać, odpowiada: Więcej niż widać.

      Niekiedy wydaje się nieprawdopodobne, że osoby z najbliższego otoczenia nie   dostrzegają jego choroby, jakby w ogóle jej nie było. Na przykład podczas wycieczki klasowej, gdy musi poradzić sobie z obcą przestrzenią. Koleżanka z pracy Ewa zastanawia się, dlaczego mężczyzna zachowuje się dziwnie, ale zrzuca winę na jego styl życia.
Andrzej Chyra, kreując postać, unika banalności, bardzo naturalnie wchodzi w rolę człowieka powoli tracącego wzrok. Bohater, którego gra, przypomina profesora ze "Stowarzyszenia umarłych poetów" Peter Weira.
Reżyser i scenarzysta Jacek Lusiński zainteresował się historią Macieja Białka, nauczyciela lubelskiego liceum, który , tracąc wzrok,  uczył się szkoły na pamięć, by móc doprowadzić swoich uczniów do matury.
Główną wartością filmu jest optymistyczny przekaz scenariusza, napisanego przez życie. 

           Po takim filmie na pewno będziemy widzieć inaczej otaczający nas świat.

 

Krystian Janiczek
LO im. M. Kopernika
kl. II a

 

 

Więcej w tej kategorii: « Poprzedni News