Drukuj

Edward Dwurnik - Kinga Gomułka

Edward Dwurnik to jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów polskiej sztuki współczesnej. Odniósł sukces zarówno w kraju, jak i za granicą już w trudnych czasach komunizmu. Jest bez wątpienia oryginalny i niekonwencjonalny. Jego twórczość wzbudza różnorakie odczucia w odbiorcach.
Mnie zaintrygował niebanalną tematyką życia w czasach PRL-u i ciekawym sposobem przedstawiania scen z tamtego okresu. Dwurnik symbolicznie ukazuje codzienne zmaganie się z trudnościami prostych, szarych obywateli. Ludzie namalowani są w sposób zaskakujący. Są to postaci o mocno zarysowanych konturach, topornych sylwetkach, nieraz budzące odrazę. Styl tworzenia obrazów przez Dwurnika przypomina mi nieco nurt naturalistyczny. Malarz nie unika eksponowania brzydoty, scen drastycznych. Doskonałym tego przykładem mogą być obrazy: „Koniec poety”, „Moja głowa” i „Chrystus na skwerze”.


Motywem, który Dwurnik niejednokrotnie wykorzystuje jest ukrzyżowanie oraz motyw sportowców. Symbolizują oni obywateli, którzy idą przez życie, nie zachowując reguł, próbując zaspokoić podstawowe potrzeby za wszelką cenę. Innym tematem obrazów jest podróżowanie. Dwurnik czerpał inspirację z własnych wspomnień i doświadczeń, których przysporzyły mu liczne wędrówki i wyprawy. Mnie najbardziej zachwyciły obrazy miast, namalowane w nietypowy sposób. Wśród kolorowych budynków zawsze odnajdziemy jakiś szczegół zakłócający pozornie spokojne miasto. Dwurnik niejednokrotnie inspirował się innymi artystami. Na obrazie „Obłęd ludu” można dostrzec pewną analogię do dzieła Francisco Goyi „Rozstrzelanie powstańców madryckich”. Wspólnym elementem tych obrazów jest mężczyzna w białej koszuli. U Dwurnika to jeden z protestujących, uczestniczący w marszu, pchający wózek z mężczyzną z zawiązanymi oczami, którym się zasłania. Zdecydowanie wyróżnia się z tłumu szarych obywateli. Obrazy zawierają pewną symbolikę. Jej odczytanie nie zawsze jest proste, szczególnie dla młodych ludzi, którzy nie znają realiów okresu komunizmu.
Edward Dwurnik zmusza do refleksji, nie pozwala przejść obojętnie obok jego dzieł. W każdym obrazie znalazłam coś zaskakującego i intrygującego.
Zachęcam do obejrzenia wystawy „Obłęd ” w Muzeum Narodowym w Krakowie!


Kinga Gomułka
kl. II b